Lubomir Witoszek - fot. Woytek / Legionisci.com

Witoszek: Zdarza się, że trenujemy po nocach

Lubomir Witoszek (trener Legii): Nie można lekceważyć drużyny z Dębicy, przede wszystkim dlatego, że została wzmocniona zawodnikami z Sanoka. Jest to dobra drużyna, co zresztą widać po wynikach z innymi zespołami. Główną przyczyną porażek były kary z poprzednich spotkań. Niektórzy zawodnicy nie potrafili się opanować i takie są reguły gry - przegrywamy.
Nie dziwię się, że kibiców na meczach jest coraz mniej, a nasza gra może zniechęcać. Co tu dużo mówić... Nasze mecze są bardzo złe. Według mnie brakowało dziś walki. Dla moich zawodników ten sezon już się skończył. Warto też wspomnieć o podejściu władz miasta do sportu, a zwłaszcza do hokeja. Przykładowo - chłopcy z Dębicy mogą trenować w normalnych godzinach, dostają lodowisko na tyle czasu, ile im potrzeba. Zdarza się, że my trenujemy po nocach. Większość zawodników nie daje rady tak funkcjonować. Taka sytuacja trwa już 7-8 lat. Nie wierzę w to, że coś jest w stanie się zmienić. Jest tak, jak jest i to wszystko przekłada się na wyniki.



Komentarze: (0)

Dodaj swój komentarz:

autor:

e-mail:


treść: