fot. Grochów Fanatyczny

Komunikat sekcji hokeja: Będziemy walczyć o powrót

10 lat temu hokejowa sekcja Legii Warszawa rozegrała swój pierwszy mecz po reaktywacji. Było to ciężkie 10 lat walki o byt i przetrwanie sekcji. Tylko dwukrotnie na przestrzeni tych 10 lat start w następnym sezonie był niezagrożony. Niestety, w sezonie 2015/2016 hokejowej Legii zabraknie na hokejowej mapie Polski.

Jeszcze w lipcu nic nie wskazywało na taki rozwój sytuacji, ponieważ dzięki usilnym staraniom udało się znaleźć dwóch, bardzo poważnie zainteresowanych wsparciem hokejowej Legii sponsorów, z których jeden był żywo zainteresowany wejściem w strukturę własnościową sekcji. Rozważany był nawet pomysł zbudowania i zgłoszenia drużyny do rozgrywek ekstraligowych. Niestety na drodze do sukcesu stanął chaos i zamieszanie jakie panowało w Polskim Związku Hokeja na Lodzie w związku z formatem rozgrywek, a ściślej brak jakiejkolwiek przejrzystości i pomysłu na kształt ligi.

Jeszcze w sierpniu doszło do próby rozwiązania kryzysowej sytuacji pomiędzy PZHL a zarządami Legii i gdańskiego Stoczniowca, jednakże każda z proponowanych idei była skutecznie odrzucana przez szefa wyszkolenia PZHL, Pana Tomasza Rutkowskiego. Taka postawa i kompletny brak zainteresowania losami 1 ligi doprowadził do tego, że rozgrywki 1 ligi w sezonie 2015/2016 rozpoczęły się dopiero w ubiegły weekend w kadłubowym kształcie z udziałem zaledwie dwóch drużyn: UKH Dębica i Stoczniowiec 2014. Te dwa zespoły rozstrzygną między sobą walkę o awans do PHL w grze do 4 zwycięstw (maksymalnie 7 meczów).

Trudno też zrozumieć zdziwienie i zaskoczenie jakie w PZHL wywołał bieżący stan rzeczy, skoro na przestrzeni ostatnich trzech sezonów, dzięki idei dzikiej karty, szeregi ekstraligi zasiliło aż 6 drużyn, a nie spadła żadna (awans sportowy: Polonia Bytom, Naprzód Janów, Zagłębie Sosnowiec; dzika karta: Podhale Nowy Targ, Orlik Opole, Nesta Toruń). Dodatkowo decyzją PZHL, drużyna SMS I Sosnowiec została włączona do ekstraligi na kilka dni przed rozpoczęciem aktualnego sezonu.

Tymczasem żadna z drużyn, które wygrywały rozgrywki II ligi nie była zainteresowana startem w I lidze ze względu na wysokie koszty. Jeśli doda się do tego kolejną decyzję PZHL o wycofaniu z rozgrywek drugiej drużyny SMS Sosnowiec i wycofanie KTH Krynica, struktura I ligi musiała się zawalić. Dzisiaj, kiedy w kuluarach pojawiają się dyskusje na temat powołania III ligi hokejowej, warto podkreślić, że mamy w Polsce amatorską II ligę, brak I ligi i rozdętą 12-drużynową ekstraligę z ogromnymi różnicami poziomu sportowego. Taki obraz z pewnością nie wygląda zachęcająco dla potencjalnych sponsorów.

Wobec sytuacji, w jakiej się znaleźliśmy musieliśmy sobie jasno powiedzieć dosyć. Nie można sobie urządzać drwiny z kibiców i sponsorów. Chcemy jednak podkreślić, że bezpośrednią przyczyną zawieszenia rozmów ze sponsorami dotyczących inwestycji w hokejową Legię był brak zatwierdzonej struktury rozgrywek i przejrzystości działań w polskim hokeju. W kwietniu w Polsce po raz kolejny zostaną rozegrane Mistrzostwa Świata. Oby do tego czasu osoby odpowiedzialne za rozwój hokeja w Polskim Związku Hokeja na Lodzie przemyślały dokąd prowadzą tą wspaniałą dyscyplinę...

Dziękujemy wszystkim kibicom za wsparcie na przestrzeni minionych 10 lat. Były momenty lepsze, były momenty gorsze, ale były. W sezonie 2015/2016 pozostanie nam obserwować rozgrywki hokejowe w Polsce z drugiego rzędu. Nie składamy jednak broni. Będziemy walczyć o to by powrócić na hokejową mapę Polski, tak jak to się stało w przeszłości w Sosnowcu, Toruniu czy Gdańsku. Mamy nadzieję, że jednym z elementów obchodów 100-lecia Legii będzie odrodzenie sekcji hokejowej. Ale warunek jest jeden. Najpierw czytelne zasady rozgrywek, potem silna struktura finansowa sekcji i na koniec odbudowa drużyny.

Sekcja Hokeja Legii Warszawa
fot. Marmar / Legionisci.com



Komentarze: (0)

Dodaj swój komentarz:

autor:

e-mail:


treść: