Jacek Magiera - fot. Woytek / Legionisci.com

Magiera: Najważniejsze, by optymalnie się przygotować

- Główne cele tego zgrupowania są takie same, jak zawsze - aby być szybkim, wytrzymałym, dynamicznym. Nad tym będziemy pracować. Poza tym będziemy zgrywać zespół, będzie dużo gier i pracy indywidualnej. To dla nas wartościowy czas. Będziemy mogli w spokoju pracować na wysokiej intensywności, i o to nam chodzi - mówi przed wyjazdem na zgrupowanie do Hiszpanii trener Legii Warszawa Jacek Magiera.



Podczas obozu legioniści rozegrają dwa mecze sparingowe. - Niezależnie od tego, z kim się gra, trzeba wygrać, nawet jeśli to sparing. Ważniejsza jednak będzie praca nad wytrzymałością, dynamiką i szybkością. To cel numer jeden tego zgrupowania. Mecze sparingowe służą temu, aby grać w piłkę, starać się szlifować to, co było robione w rundzie jesiennej. Każdy dobry wynik będzie wskazany, ale najważniejsze, żebyśmy byli optymalnie przygotowani na pierwszy mecz ligowy i na mecze Ligi Europy. Nie jedziemy tam tylko biegać, bo to moglibyśmy robić tutaj. Chcemy na dobrych boiskach ćwiczyć pewne warianty gry, które później nam się przydadzą.

- Nie wiem, czy to już koniec transferów. Dopiero zaczęło się okienko, więc czekamy. Jestem zadowolony z tego, jak dziś wygląda kadra, ale wszystko się może jeszcze wydarzyć. Najważniejsze jednak, żeby wszyscy byli zdrowi. Zastałem dziś drużynę uśmiechniętą, zadowoloną i chętną do pracy. Budujące jest, że zawodnicy ucieszyli się na swój widok. Wszyscy przyjechali w dobrej dyspozycji, zdają sobie sprawę, jak dużo wysiłku musimy włożyć w osiągnięcie założonych celów.

- Aleksandar Prijović nie może jeszcze trenować. Jest w okresie rekonwalescencji, przechodzi rehabilitację. Oprócz tego, że jest kontuzjowany, jest po prostu chory i dzisiaj go nie ma z nami. Nie pojedzie z nami na pierwsze zgrupowanie. Co do jego wypowiedzi o tym, że chce odejść, na razie to zostawmy.

- Z Danielem Chukwu widziałem się w klubie już kilka dni temu. To zawodnik doświadczony - grał w pucharach i lidze norweskiej. Jest silny, szybki, potrafi grać 1 na 1. Pamiętam go z meczów z Molde, ale było to 3 lata temu, więc wielkiej wagi bym do tego nie przywiązywał, bo liczy się to, co jest teraz. Na pewno swoją grą i doświadczeniem może dać dużo dobrego drużynie.

- Młodzi zawodnicy trenują z nami, dostali swoją szansę, od nich tylko zależy, czy ją wykorzystają. Mam nadzieję, że tak. Do tej pory grali w drugiej drużynie, wielu z nich znam jeszcze z czasów pracy jako trener tego zespołu. Wiem na co ich stać i że zrobili postępy, ale zobaczymy, jak będą wyglądali na tle najlepszych zawodników w kraju. Inaczej się gra z rówieśnikami, nawet w UYL, a inaczej, kiedy trzeba się zmierzyć z zawodnikami w różnym wieku. Na pewno nie dostaną taryfy ulgowej.



Komentarze: (0)

Dodaj swój komentarz:

autor:

e-mail:


treść: