Legia Warszawa na meczu z Ajaxem Amsterdam - fot. Woytek / Legionisci.com

Relacja z trybun: Były emocje, zabrakło goli

Po dwóch miesiącach przerwy wróciliśmy na trybuny. W czwartkowy wieczór stadion Legii wypełnił się po brzegi przy okazji pierwszego meczu 1/16 finału Ligi Europy z Ajaxem. W przeciwieństwie do wejściówek na fazę grupową Ligi Mistrzów, bilety dość długo były w sprzedaży. Jeszcze w dniu meczu można było trafić pojedyncze sztuki ze zwrotów.

Legia z Ajaxem zagrała ostatnio przed dwoma laty, tyle że wówczas nie mieliśmy możliwości oficjalnie wspierać naszego klubu ani przy Łazienkowskiej, ani w Amsterdamie. Z powodu zamkniętego stadionu, doping prowadziliśmy wtedy sprzed Torwaru. Tym razem na szczęście obyło się bez podobnych restrykcji i niespełna 29 tysięcy fanów wspierało legionistów głośnym, fanatycznym dopingiem. Sektor buforowy został ograniczony do minimum i znajdował się tylko na części górnej kondygnacji, w bezpośrednim sąsiedztwie sektora gości.

Fani Ajaxu do Warszawy przyjechali w około 700 osób. Na stadion byli transportowani autobusami sprzed Pałacu Kultury i dość wcześnie zajęli miejsca w górnej części sektora gości. Na wyposażeniu mieli pojedyncze, niewielkie flagi Izraela (w tym jedna z napisem "F-Side"), jedno metrowe płótno "Ajax Amsterdam" oraz baner "Voor wie..." ("Dla kogo..."). Oflagowanie na poziomie Korony Klewki.



Na Żylecie tego dnia pojawiła się liczna delegacja naszych przyjaciół z FC Den Haag, którzy mieli ze sobą kilkanaście flag, które zawisły na ogrodzeniu. Debiut zaliczyła także nowa (14x2m), zgodowa flaga "Legia Warszawa - FC Den Haag", podobnie jak replika płótna "Warriors", również o wymiarach 14x2 metra. Już godzinę przed meczem miała miejsce "rozgrzewka" przy okazji wyjścia na murawę piłkarzy obu drużyn. Przyjezdni powitani zostali tak, jak można się było spodziewać, w tym okrzykami "Kanker Ajax, allez, allez".



Przed rozpoczęciem spotkania fani Ajaxu starali się zaznaczyć swoją obecność, ale gdy rozpoczął się mecz, nie mieli najmniejszych szans z przebiciem się ze swoimi pieśniami. Zresztą nic dziwnego, bo poziom decybeli wielokrotnie stał na wysokim poziomie. Na najwyższym, gdy kilkakrotnie ryknęliśmy "Nie poddawaj się, ukochana ma...". Nic nie miało takiej mocy w czwartkowy wieczór, jak ta właśnie pieśń. Rywalom staraliśmy się przeszkadzać przy akcjach ofensywnych przeciągłym buczeniem i gwizdami. Decyzje sędziów podejmowane nie po naszej myśli szybko kwitowane były zaś pieśnią "Fuck UEFA". Na tę samą melodię w drugiej połowie oraz po meczu śpiewaliśmy "Lalalalala, Fuck Amsterdam".



Emocji nie brakowało, więc raz po raz stadion wybuchał, choć niestety ani razu nie "eksplodował" po golu dla naszej drużyny. Można było odnieść wrażenie, że wszyscy zgromadzeni na trybunach byli przekonani, że "powieziemy" rywali z Holandii podobnie jak Sporting. Nawet mimo gry w przewadze jednego zawodnika, spotkanie zakończyło się bezbramkowym remisem. Spora część osób zaraz po końcowym gwizdku nieco zawiedziona zaczęła opuszczać trybuny. Żyleta podziękowała piłkarzom okrzykiem "Hej Legio, dzięki za walkę". Na pożegnanie nie mogło również zabraknąć "uprzejmości" pod adresem przyjezdnych i pieśni sławiących zgodę na linii Legia - Den Haag. Kolejna okazja do umacniania zgody nadarzy się już za tydzień, przy okazji meczu rewanżowego w Amsterdamie, jak również spotkania Den Haag z Twente dzień później.

Wcześniej jednak, bo już w najbliższą niedzielę, przy Łazienkowskiej mecz ligowy z Ruchem. Chorzowianie, wraz ze zgodami przyjadą do Warszawy autokarami i furami, po tym jak odwołali pociąg specjalny. Wielka mobilizacja powinna sprawić, że w sektorze gości zasiądzie ponad tysięczna grupa gości. Tylko od nas zależy, czy "Niebiescy" będą w ogóle słyszalni na naszym stadionie.

Frekwencja: 28 742
Kibiców gości: 700
Flagi gości: 4



Komentarze: (22)

Leon, 17.02.2017 14:38 - *.194.in-addr.asseco.pl

Doping miał największe pierdolnięcie ja zarzucono "Nie poddawaj się...". To echo między wersami mega

Kraśnik, 17.02.2017 15:02 - *.instalnet.com.pl

''Nie poddawaj się...'' dostojnie chyba jak nigdy !

kkkkk, 17.02.2017 15:04 - *.play-internet.pl

po raz kolejny brak oprawy na meczu,marny sezon ultras w europie w naszym wykonaniu

jas, 17.02.2017 15:40 - *.play-internet.pl

no własnie,spusciliśmy z tonu,kilka lat temu to nawet w eliminacjach ciekawie było na trybunach
coraz mniej i opraw na ligowym podwórku,a jak juz to idziemy na łatwizne race i flagi

felek, 17.02.2017 15:44 - *.pse.pl

Nie obrażajcie Korony Klewki...

Robi, 17.02.2017 15:49 - *.152.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl

No przecież był gol malarz potwierdzi No nie

Stefek, 17.02.2017 16:00 - *.dynamic.chello.pl

Staruch powinien bardziej skupić się na prowadzeniu dopingu,a trochę mniej na meczu.Wtedy byłoby jeszcze lepiej.

Do kkkkk, 17.02.2017 16:25 - *.play-internet.pl

Weź ty się ogarnij i puknij w czoło...pierwszy mecz w tym roku i zero mamony...oprawy się zachciało

..., 17.02.2017 16:31 - *.static.ip.netia.com.pl

Marudzicie że brak oprawy a nie weźmiecie pod uwagę że każda oprawa to zainteresowanie nami ze strony uefa. Po co nam to w obecnej sytuacji?

do Stefek, 17.02.2017 16:38 - *.warszawa.virtuaoperator.pl

Nic gorszego niż doping oderwany od meczu.

do do kkkkk, 17.02.2017 17:40 - *.play-internet.pl

z tego co kojaże to jesienią było kilka zbiórek na oprawy meczów a tylko jedna oprawa na borussi była

kolo, 17.02.2017 17:50 - *.dynamic.chello.pl

Czy ktoś już próbował się zalogować na panel ajax.legia.pl?
Mnie wyskakuje problem i że nie mam dostępu do tego dokumentu, a powinienem mieć.

as, 17.02.2017 19:15 - *.201.neoplus.adsl.tpnet.pl

To prawda, było kilka zbiórek na oprawy, a była jedna, na Borussi. Doping od lat trzyma poziom, ale oprawy spadły na łeb na szyje.

Byniek Marki, 17.02.2017 19:21 - *.dynamic.chello.pl

No niestety, zabrakło jakiejś kartoniady albo chociaż baloniady, słabiutko to wszystko wygląda

Okiem kibica, 17.02.2017 19:21 - *.neoplus.adsl.tpnet.pl

Moim zdanie Staruch powinien przyspieszyć piosenkę "Nie podawaj się...". W szybszym rytmie lepiej brzmi.

kib-up, 17.02.2017 19:48 - *.play-internet.pl

nawet flagi te duze na kijach dały by efekt niezły,mamy przecież duze flagi na kijach i jak by powiewały nad głowami przez cały mecz było by nie żle,a tak to te trybuny szare u nas są,na ekstraklasie tez na naszym stadionie nuda pod wzgledem ultras najgorsza ze wszystkich stadionów

kotr, 17.02.2017 20:42 - *.neoplus.adsl.tpnet.pl

Nie poddawaj się, ukochana ma...nie spiewajcie juz, bo to żałoba. Utwór sie na pogrzeb nadaje. Jest tyle lepszych piesni, a na pewno bardziej energetycznych.

Robi, 17.02.2017 21:14 - *.110

"Nie poddawaj się" powinno iść trochę szybciej,wtedy jest mega jazda.Aż prosi się żeby było radośnie i szybciej.W zeszłym sezonie było zdecydowanie lepiej

Do Kotr , 17.02.2017 21:40 - *.175.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl

Racja Bracie, męczy ta pieśń strasznie!!!! MISTRZ, MISTRZ LEGIA MISTRZ!!!!

co znaczy kanker?, 18.02.2017 00:40 - *.dynamic.chello.pl

serio pytam. to odpowiednik angielskiego cancer (rak)? jesli tak to domyslam sie ze to jakies idiomatyczne przeklenstwo jak np. gówna czyli merda po wlosku czy merde po francusku.

info, 18.02.2017 12:14 - *.eaw.com.pl

Kanker = rak nowotwór.

daro, 18.02.2017 15:19 - *.dynamic.chello.pl

Zgadzam się oprawy poleciały na łeb na szyję.Nawet na stulecie oprawa raz na jakiś czas.Gdzie te czasy gdy oprawy były na każdym meczu nawet na Odrze Wodzisław.

A jak nie ma pieniędzy na oprawy(choć to dziwne bo ludzie dają zawsze jak jest zbiórka)to można chociaż flagi wziąć i nimi machać.To nic nie kosztuje.Szaro i ponuro na trybunach.

Dodaj swój komentarz:

autor:

e-mail:


treść: